Dlaczego warto poprosić o pomoc psychologa?

Przed dłuższy czas nie radziłam sobie z napadami agresji. Były one wywołane głównie przez nienawiść do samej siebie. Jestem skrytą i niepewną siebie osobą. Nie potrafię reagować na zaczepki słowne i zgryźliwości, nie potrafię inteligentnie odgryźć się, czy zignorować, a od razu popadam w szał.

Nowe życie dzięki wspaniałemu psychologowi 

psycholog legnicaW pewnym momencie zauważyłam, że ludzie zaczęli uważać mnie za prawdziwą wariatkę, uciekać ode mnie i jeszcze głośniej śmiać się za moimi plecami. utraciłam też większość przyjaciół, dlatego agresję przeniosłam z innych na siebie, dlatego zaczęłam się samookaleczać. Nie dlatego, aby zabić ból psychiczny bólem fizycznym. Wierzyłam, że upływ krwi spowoduje u mnie po prostu uspokojenie się. Pomimo tego, że aby uspokoić się w ten sposób trzeba naprawdę wiele krwi upuścić z żył człowieka, nawet najmniejsza ilość dawała mi poczucie spokoju. Kiedy jednak na moich rękach zwyczajnie zaczęło brakować miejsca na kolejne cięcia wiedziałam, że jeśli chce dalej żyć niezbędny będzie psycholog Legnica to miasto w którym pracuje wiele znakomitych psychologów z powołania o czym sama się przekonałam. Już po pierwszej wizycie czułam, że nabieram powoli jakiejś nadziei dla siebie. Psychiatra do którego zostałam skierowana przepisał mi środki na uspokojenie, jednak to rozmowa z psychologiem pomogła mi najbardziej. Bardzo szczegółowo przybliżył mi on powody u których w ludziach pojawia się zawiść oraz to, dlaczego przeważnie gnębią innych. Dał mi do zrozumienia, że to nie ja jestem słaba, lecz oni. Ponieważ nie radząc sobie ze swoją zazdrością oraz niską samooceną muszę kogoś zgnębić, aby poczuć się lepiej. Poczuć, że jednak coś znaczą, skoro druga jednostką przez nich cierpi. Wielogodzinne, zwyczajne rozmowy pozwoliły mi uwierzyć w siebie, oraz w to, że niczemu nie jestem winna. Dzięki psychologowi przestałam patrzeć w chodnik podczas rozmów z człowiekiem, a w jego oczy. Co więcej… im bardziej pewna i twardsza się stawałam, tym więcej osób zaczęło traktować mnie z szacunkiem, a nawet ci, którzy niegdyś śmiali się ze mnie, próbowali odnowić kontakty, jednak zerwałam wszelkie toksyczne znajomości zaczynając życie na nowo. Dziś moje ręce zdobią nie blizny, lecz tatuaż w postaci piór feniksa. Nie wstydzę się przyszłości, ma on jednak symbolizować moje odrodzenie. 

Z początku uważałam, że przegrałam, skoro muszę iść po pomoc do psychologa. Nie wierzyłam też, w jego szczere intencje. W końcu pacjent wyleczony to klient stracony, a przyjaciel za pieniądze to żaden przyjaciel. Jednak to psycholog właśnie pomógł mi samej pozbierać się w sobie, uratował mi życie i w bardzo krótkim czasie doprowadził do tego, że zaczęłam na nowo kochać świat, ludzi, a przede wszystkim… samą siebie. 

Kategoria: Wygląd i zdrowie